Anatomia układu ruchu - kości, więzadła, stawy, mięśnie człowieka

Dziś niespodzianka przede wszystkim dla studiujących fizjoterapię. Dla nich najważniejszym działem anatomii jest oczywiście anatomia układu ruchu. Znajomość mianownictwa kości, mięśni, więzadeł, stawów jest podstawą dla pozostałych przedmiotów na tym kierunku studiów, a co ważniejsze jest podstawą bycia profesjonalistą. Oczywiście można wykonać masaż bez znajomości nazw mięśni, ich przyczepów oraz unerwienia, ale... wówczas jest to tylko znachorstwo. Profesjonalista wie jak poprawnie nazwać dany element, zna mechanikę mięśni oraz wiedzę swoją potrafi zastosować do konkretnego przypadku. To, co napisałem jest truizmem, ale myślę, że warto to powtórzyć. Słów kilka także o uczeniu się i "uczeniu się".


POZIOM: 2
POZIOM: 3

Anatomia człowieka PZWL - ryciny w internecie

Na stronie Wydawnictwa PZWL pojawiło się nowe, bardzo ciekawe narzędzie - Anatomia człowieka on-line. Jest to zbiór rycin z bardzo dobrego podręcznika Anatomia człowieka Profesorów Narkiewicza i Morysia. Po bezpłatnym zalogowaniu się na stronie Wydawnictwa

http://www.pzwl.pl/id,655,flash,1,ptitle,anatomia-on-line.htm

otrzymujemy dostęp do świetnych graficznie i dydaktycznie rycin autorstwa Sylwii Ścisłowskiej.

Ekran główny
Opracowany jest już Tom I i Tom II. Najciekawsze jest jednak możliwość wybrania sposobu oznaczenia ryciny: w różnych językach (polski, łacina, angielski); w postaci punktów lub cyfr. A co najważniejsze - można także całkowicie zrezygnować z podpisów. Niestety, nie ma opcji wydrukowania ryciny. Może Wydawnictwo zastanawia się nad wydaniem tego zbioru rycin w wersji sauté? Byłoby ciekawie... A może ma w planach wydrukowanie fiszek? Takich do kolorowania, pisania na nich, samodzielnego oznaczania? Z jednej strony rycina, z drugiej krótki opis do niej. Byłoby ciekawie...

3.A Obwodowy układ nerwowy

Układ nerwowy jest prosty: tworzy go ośrodkowy układ nerwowy i obwodowy układ nerwowy. O tym jak rozwija się ośrodkowy układ nerwowy oraz jak opisać powierzchnię mózgu pisałem już w poprzednich postach. Dzisiaj ogólnie o układzie obwodowym oraz (czasami magicznej strukturze) nerwie rdzeniowym.

POZIOM: 1

Przekrój poprzeczny przez rdzeń kręgowy - model anatomiczny

W edukacji anatomicznej używa się modeli. To jeden z najlepszych środków dydaktycznych, ponieważ umożliwia wstępne zapoznanie się z daną strukturą oraz jej relacjami przestrzennymi. Modele przydatne są przede wszystkim dla osób, które mają trudności w wyobrażaniu sobie trójwymiarowej struktury na podstawie płaskiej ryciny a także dla "dotykaczy". Pomyślałem, że ciekawym pomysłem byłoby stworzenie bazy "omówień anatomicznych" najbardziej popularnych modeli anatomicznych. To taki rodzaj prezentacji z dźwiękiem i obrazem, który można załadować np. na mp3 i odsłuchać oglądając model. Dzisiaj jeden z najpopularniejszych modeli: nerw rdzeniowy. Skupiam się wyłącznie na przekroju poprzecznym rdzenia kręgowego.

POZIOM: 2

Główne naczynia krwionośne kończyny górnej

Naczynia krwionośne kończyny górnej - zarówno tętnice jak i żyły przedstawione w postaci prostych schematów. Aby te schematy rzeczywiście ożyły sugeruję zagrać w grę nazywającą się "Droga wesołej krwinki". Grać w nią można w towarzystwie osób muszących również przyswoić sobie wiedzę z układu krążenia.

POZIOM: 1
POZIOM: 2

Uczenie praktyczne


Pamiętam swoje pierwsze szkolenie BHP, które polegało na obejrzeniu godzinnego filmu instruktażowego. Pani z BHP z rozbrającą szczerością powiedziała:
 - Doskonale rozumiem, że to nudne, ale każdy musi przez to przejść...

Potem był ogólnowydziałowy wykład (nie powiem, bardzo dowcipnie poprowadzony) dotyczący zachowania się w przypadku pożaru. Pozostaje mi zadać tylko jedno, podstawowe pytanie: czy rzeczywiście wówczas zostałem należycie przygotowany do zapobiegania zagrożeniom i wypadkom w pracy? Można na nie odpowiedzieć bardzo prosto: to zależy wyłącznie od ciebie. Jeżeli uważałeś na wykładzie i filmie, to powinienieś wszystko robić dobrze. Przecież wszystko tam było! Dzisiaj o neurobiologicznych podstawach łączenia teorii z praktyką i słabej skuteczności tego typu szkoleń.

Anatomia człowieka od Google - Google Body Browser

Wszystko dobre szybko się kończy... Darmowa wersja testowa Google Body Browser już nie istnieje. Projektem zajmuje się firma Zygote. Zobaczymy, czy doczekamy się bezpłatnego projektu czy płatnej aplikacji.

Jako zamiennik polecam Biodigital Human:
http://anatomiczny.blogspot.com/2011/09/biodigital-human.html

Chyba wszyscy znają Google Maps czy Google Earth. Teraz nadszedł czas na Google Body Browser - program do przeglądania ludzkiego ciała. Już na pierwszy rzut oka widać, że  temu programowi jeszcze daleko do funkcjonalności wspomnianych wyżej map, ale... wszystko w swoim czasie.  Jak na razie program nie opuścił jeszcze faz testowania w Google Labs.


 http://bodybrowser.googlelabs.com/


Spośród wszystkich programów prezentujących "wirtualnego człowieka w 3D" nie dorównuje on jeszcze temu umieszczonemu na stronie Vsible Body (o którym pisałem wcześniej),  ale ma jedną, niezaprzeczalną zaletę - jest darmowy. Program otwiera się w oknie przeglądarki. W zależności od  używanej przeglądarki oraz systemu operacyjnego należy (bądź nie) zainstalować odpowiednią wtyczkę.


Warstwa po warstwie możemy zobaczyć  to, co znajduje się pod skórą poprawnego politycznie modelu. Postać w programie można obracać wokół jej osi, przybliżać i oddalać oraz przeglądać się bardziej szczegółowo wybranym narządom czy mięśniom. Można także przyjrzeć sie przebiegowi naczyń krwionośnych i nerwów. jest także wyszukiwarka określonych terminów anglojęzycznych.


A tu krótka prezentacja:


Zdecydowanie jeszcze za mało jak na w pełni przydatny model na studia, jednak przydać się może do wstępnego przyjrzenia się budowie ludzkiego ciała. Myślę, że w przyszłości może to być całkiem przydatne narzędzie w nauczaniu, w którym niepotrzebna jest bardziej szczegółowa wiedza.


Jak na razie życzę miłej eksploracji.


P.S. Dziękuję Miłoszowi za linka :)

Najskuteczniejszy oszukiwacz studenta: egzamin testowy

Przed przeczytaniem spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie:  Jaka forma egzaminowania jest najlepsza? 

W naszym systemie edukacyjnym przyjęło się, że większość przedmiotów, kursów, a nawet całych studiów (patrz LEP) zakończonych jest egzaminem. I to egzaminem w formie testu "spośród podanych wybierz jedną najlepszą odpowiedź". Dzisiaj piszę o mocnych i słabych stronach tego typu egzaminowania i wyjaśniam dlaczego nie uznaję egzaminu testowego za najlepsze rozwiązanie.

Święty wykład (cz. II)

Na początek spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: Co jest ważniejsze na studiach - wykłady czy ćwiczenia?
Po wstępnym poście dotyczącym przydatności wykładów we współczesnej edukacji warto zastanowić się nad słowem "nauczanie" i silnie z nim powiązanymi określeniami "nauczyciel" oraz "uczelnia". One determinują nasze podejście do nauczania oraz uczenia się. I silnie wpływają na to, że wykłady uważane są za centralne punkty procesu dydaktycznnego (szczególnie dotyczy to wykładowców). Dzisiaj piszę o zmianie podejścia do nauczania, dzięki któremu można wyzbyć się klasycznego, "wykładocentrycznego" punktu widzenia.

Święty wykład (cz. I)

Czy zajęcia na uczelni wyższej można prowadzić bez wykładów? Albo bardziej generalnie: czy w procesie nauczania można zrezygnować całkowicie z wykładów? To zależy. Zależy od (1)sposobu ich prowadzenia, (2) charakteru naszego przedmiotu oraz... (3)podejścia do nauczania. Z punktu widzenia wykładowcy jest to najważniejszy element w procesie nauczania. Z punktu widzenia studenta często jest najmniej przydatny element w procesie uczenia się. Dzisiaj piszę o sposobie prowadzenia wykładów.