Showing posts with label metody nauczania. Show all posts
Showing posts with label metody nauczania. Show all posts

Zrób to sam: fiszki

Fiszki, czyli flashcards to jeden ze sposobów organizowania wiadomości, szczególnie przydatny jeżeli jest ich bardzo dużo. A podczas uczenia się anatomii ogrom materiału do opanowania bywa przytłaczający. Tworzenie (nie kupowanie!) własnych fiszek anatomicznych może okazać się ciekawym pomysłem na podsumowanie wiadomości.

Zrób to sam

Do wykonania fiszek wystarczy komputer z zainstalowanym edytorem tekstu, programem graficznym lub... PowerPointem. Ten ostatni posłużył do wykonania tych inspirujących fiszek.

Istnieje też inna, manualna metoda. Wystarczy zaopatrzyć się w niewielkie karteczki formatu ok. A5 -A6, kilka kolorowych długopisów i odrobinę talentu. Rysowanie swoich własnych diagramów/rycin/ schematów/rysunków/wykresów i opatrywanie ich swoimi komentarzami to znakomite narzędzie ułatwiające uczenie się. Niektórzy zajmują się komercyjnym rysowaniem fiszek i ich sprzedawaniem w internecie, ale jak już wspomniałem osobiście polecam tworzenie swoich własnych.

Zbiór fiszek


Rodzaje fiszek


Istnieją dwa główne rodzaje fiszek: 1)"informujące" i 2)"pytające".

1) Fiszki "informujące" to małe porcje wiadomości. Łatwe do zapamiętania, nie przeładowane graficznie, skupiające się wyłącznie na jednym temacie

Fiszka "informująca"


2) Fiszki "pytające" to takie zawierające pytanie na jednej stronie i prawidłową, modelową odpowiedź na odwrocie.

Fiszka "pytająca"


Zagrajmy!

Fiszki pytające mogą być bardzo przydatne przy powtórkach. Stawiając pytania i szukając na nie odpowiedzi bardzo skutecznie uczymy się. Dodatkowo stanowić mogą znakomite urozmaicenie grupowego uczenia się. Każdy z uczestników "Imprezy powtórkowej" przynosi swój zestaw fiszek pytających. Następnie wszystkie są mieszane, układane na stosie stroną z pytaniem do góry i można rozpocząć grę. Gra polega na zdobyciu jak największej liczby punktów. Uczestnik bierze fiszkę i odpowiada na pytanie. Za każdą pełną, satysfakcjonującą odpowiedź dostaje 2 punkty. za częściowo prawidłową - 1 punkt. Za nieprawidłową 0. Chodzi o zebranie jak największej liczby punktów. Oceniającymi są pozostali uczestnicy zabawy.

Przyjemnej gry!

P.S. Wszystkie zdjęcia pokazują fiszki zrobione przez jedną z moich studentek.

Inkling - prywatna biblioteka

Opisując różne podręczniki (znacznik: podręcznik) zazwyczaj skupiam się na jednym tytule (Marieb, Saladin, Tortora) i prezentuję jego główne zalety. Staram się opisywać tylko najlepsze z najlepszych nie jest to lista wszystkich książek, jaka trafiły mi do rąk. Dodatkowo zazwyczaj recenzja nie jest pełna i nie zawiera wszystkich zauważonych wad i zalet. Skupiam się na zaletach :) Czasami pokazuję bazy danych z podręcznikami jednego wydawcy (np. StudentConsult) lub materiały dodatkowe dla studentów i nauczycieli (McGraw Hill). Ale dzisiaj chciałbym przedstawić coś specjalnego: interaktywne podręczniki. Powiem więcej - najlepsze interaktywne podręczniki!

Saladin. Podręcznik do studiowania zintegrowanego.

Saladin K.S. Anatomy & Physiology: The Unity of Form and Function; Wydanie 6, McGraw Hill, 2011












Nauczanie zintegrowane kojarzy się z początkowymi latami szkoły podstawowej. To wówczas dzieci uczą się pisania, czytania, liczenia, muzyki, techniki i wszystkich innych przedmiotów jednocześnie. Dopiero później następuje podział na poszczególne przedmioty. W obecnym systemie szkolnym granica pomiędzy indywidualnymi przedmiotami zaciera się. I tak powstają bloki humanistyczne czy bloki przyrodnicze. Dobrze to czy źle? Kwestia ta pozostaje otwarta do dyskusji...

Efektywne metody nauczania: IFA STATION

Okazuje się, że jedną z ulubionych form uczenia się anatomii na Uniwersytecie Southampton (UoS) jest tzw. "IFA station". W ubiegłorocznej ankiecie studenci uznali ją za jedno z najlepszych narzędzi pomagających im w opanowaniu materiału. IFA to skrót od początkowych liter trzech głównych typów zadań, które należy wykonać przy stole z preparatami: Identification, Function, Aplication. Aby w pełni docenić siłę tego typu metody warto krok po kroku prześledzić jak przygotowuje się stację IFA. Chociaż brzmi trochę skomplikowanie to w rzeczywistości bardzo łatwa metoda.

Dzielmy się!

Statystyka

Blog Anatomiczny istnieje już od trzech lat. Przechodził różne dzieje - od entuzjastycznych wpisów dwa razy dziennie po kilkutygodniowe porzucenie. Być może ciekawi Was, ile osób korzysta z tej strony? Jednym z parametrów, który mogę obserwować jest dzienna/tygodniowa/miesięczna/całkowita liczba odsłon. 

Jak szacujecie - ile razy otwierano strony Anatomicznego w całej jego karierze?

Do dzisiaj (02.04.2013) strony bloga otwarto...



W rekordowym miesiącu - październiku 2012 roku dzienna liczba odsłon utrzymywała się na poziomie ok. 5000 dziennie! Wiadomo, początek roku - entuzjazm, mocne postanowienie uczenia się, podekscytowanie nowością :D

Zachęta

Piszę o statystyce tego bloga, by zachęcić Was do jego współtworzenia. Jak widać, stosunkowo łatwo można trafić do dużej liczby odbiorców i pomóc innym. Pomoc tego typu nie jest ograniczona ani miejscem ani czasem - może trafić do różnych odbiorców, gdyż każdy z dostępem do Internetu, w dowolnej chwili może skorzystać z tych informacji.
Czym można się dzielić:
Można dzielić się na różnych poziomach szczegółowości. Zastrzegam sobie prawo do konstruktywnej krytyki materiałów. 

Blog prowadzony jest zupełnie niekomercyjnie. Nie mam intencji zarabiania na treściach tu umieszczonych - ani teraz, ani w przyszłości. To dlatego wszystkie materiały objęte są licencją Creative Commons na następujących warunkach: Uznanie autorstwa, Użycie niekomercyjne, Na tych samych warunkach (CC BY-NC-SA 3.0 PL). Oznacza to nie mniej nie więcej, że każdy swobodnie może korzystać i rozpowszechniać zawarte tu treści.

Warto sobie pomagać!

W założeniu blog nie ma być tanim brykiem pomagającym na skróty zaliczenie tego trudnego przedmiotu. Ma inspirować do uczenia się. Jedną z najbardziej aktywnych form uczenia się jest uczenie innych. Korzyści płynące z dzieleniem się treściami są obustronne: twórca sam się uczy, dzieło naucza innych.

Zapraszam do współpracy!
tcecot1@gmail.com

Jak egzaminować?

Wychodzę z założenia, że w edukacji nie chodzi wyłącznie o sprawdzanie wiadomości, ale także wyuczenie konkretnych umiejętności oraz postaw. Te trzy filary: wiedza, umiejętności i postawy powinny być zatem podstawą programu nauczania.
Trzy podstawowe elementy ("kolumny") programu nauczania.
Jeśli w programie nauczania znajdują się trzy elementy, logicznym wydaje się, że każdy z nich powinien zostać zweryfikowany w egzaminie.

Z moich obserwacji wynika, że egzamin skupiony jest bardzo często wyłącznie na jednym filarze - wiedzy, pomijając dwa pozostałe aspekty. Często studenci rozliczani są wyłącznie z tego, ile wiadomości są w stanie wchłonąć. Szczególnie widoczne jest to w nauczaniu anatomii: ci z lepszą pamięcią są premiowani, a ci, którzy nie są w stanie zapamiętać olbrzymiej ilości informacji w krótkim czasie są karani.
Co ciekawe (i dziwne) zarówno studenci jak i prowadzący zajęcia uważają, że tak powinno być!
  • Z perspektywy studenta praktyka pokazuje, że można nauczyć się (zapamiętać) więcej, niż początkowo mogłoby się zdawać. I zaliczyć egzamin.
  • Z perspektywy prowadzącego praktyka pokazuje, że student "przyciśnięty do muru" jest w stanie zapamiętać i odtworzyć gigabajty regułek, nazw, twierdzeń... I w końcu, zaliczy egzamin.
Ale co to ma wspólnego z uczeniem się,  ze studiowaniem? Czy jest to celem nauczania anatomii? Gdzie miejsce na sprawdzenie umiejętności stosowania zdobytej wiedzy? Gdzie miejsce na sprawdzenie realnej postawy ocenianego do wyuczonego materiału?

Aby ocenić wszystkie "trzy filary" trzeba zmodyfikować sposób egzaminowania i zrezygnować z testu z jedną, "najlepszą" odpowiedzią. Poniżej propozycje egzaminów innego typu.

Pytania z krótką odpowiedzią

Ostatnio na Facebookowej stronie zadałem serię pytań anatomicznych:
Zadanie: Przebijamy się igłą z jamy opłucnej do komory prawej serca. Wymień w kolejności przebijane warstwy i/lub przestrzenie.Zadanie: Okolica kroczowa jest ograniczona przez...Zadanie: Opisz drogę cząsteczki dwutlenku węgla z pęcherzyka płucnego do jamy nosowej.
Są to pytania otwarte. Najciekawsze w nich jet to, że na każde z nich można udzielić kilku poprawnych odpowiedzi. W tym miejscu zachęcam do poeksperymentowania, gdyż część z nich wciąż czeka na rozwiązanie. Mimo, że odpowiedzi będą różne, to każda z nich jest potencjalnie poprawna.
Pytania tego typu nie są tak sztywne jak pytania testowe, bo skupiają się na odpowiedziach studenta, a nie pytającego. Zauważ, kto  w rzeczywistości odpowiada na zadane pytanie w teście zamkniętym?

Pytania z krótką odpowiedzią mają tę zaletę, że prowadzący jest już w stanie wyciągnąć więcej informacji o sposobie rozumowania studenta, a nie wyłącznie o tym jaką wiedzę posiada.

Egzamin ustny

Jeszcze lepszą formą egzaminowania od wypowiedzi pisemnych "na czas" wydaje mi egzamin ustny. Spośród setek zagadnień student losuje trzy pytania i w ustalonym czasie, np. 5 minut/pytanie odpowiada na nie. Prowadzący dopiero po skończeniu wypowiedzi/czasu wypowiedzi ma prawo przerwać albo zadać dodatkowe pytania. Te 5 minut/pytanie to podstawa do oceny. Nie to, jaka odpowiedź padła na pytanie dodatkowe.
Trudno jednak egzaminować parę setek studentów ustnie. Dodatkowo egzamin tego typu jest klasycznym przykładem "akademickości" w niezbyt przyjemnym znaczeniu tego słowa. Sytuacja jest formalna; relacje z góry ustalone na "komisja- student " w niezdrowej relacji "my wiemy lepiej - wy studenci wstydźcie się, że tylko tyle umiecie". Taki egzamin to wyłącznie generator sztucznego stresu.

Esej "nadprzedmiotowy"

Forma pisemna w formie eseju interdyscyplinarnego, "nadprzedmiotowego" sprawdza wiedzę z danego zagadnienia, ale z różnych punktów widzenia: np. z embriologii, histologii, biochemii, kliniki, zagadnień społecznych i psychologicznych... Sprawdza nie tylko wiedzę, jaką student jest w stanie opanować, ale przede wszystkim umiejętność doboru i interpretacji faktów, zarządzania czasem, umiejętność syntezy, analitycznego myślenia, logicznego doboru faktów. Dodatkowo sprawdza umiejętność redagowania tekstów naukowych.

Jakikolwiek esej ciągle nosi znamię akademickości - jest formą egzaminowania. Jednocześnie pisanie tekstu naukowego jest ważną umiejętnością absolwenta wyższej uczelni.

Rozmowa

Najwyżej oceniam relacje mistrz-uczeń. Rozmowę na różnorodne tematy ze studentami w mniej formalnej atmosferze. Na przykład na kawie o splocie ramiennym albo o problemach matki dwójki dzieci skarżącą się na chroniczny ból pleców. Niemożliwe? A jednak zdarza się w rzeczywistości. Ale nie jest to już egzaminowanie na ocenę. To już ocenianie innego typu - formatywne, w przeciwieństwie do wszystkich powyższych będących zazwyczaj przykładem oceniania sumatywnego. Sumatywne, czyli na ocenę, niezbędne do tego, aby "zaliczyć" przedmiot, semestr czy rok.

Ale kto jest Mistrzem, a kto Uczniem? Zależy od sytuacji. Zarówno prowadzący jak i studenci powinni przyjmować obie role.

Metoda ta wymaga wielkiej odpowiedzialności ze strony prowadzącego jak i studentów. I raczej nie jest stosowana na pierwszym lub drugim roku studiów licencjackich.

Problem: Absolwent z wykształceniem czy absolwent wykształcony


Ostatnio wiele się mówi o "fabrykach dyplomów": uczelniach, które produkują absolwentów.  Uważam, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest właśnie niewłaściwy sposób egzaminowania. Uporczywe trwanie przy testach różnicujących, obniżane jakości pytań czy brak refleksji nad pytaniami egzaminacyjnymi nie zmienią jakości edukacji. Gdzie jest miejsce na sprawdzanie podejścia interdyscyplinarnego? Miejsce na kreowanie rzeczywistości, a nie tylko bierne jej odtwarzanie? Gdzie miejsce na wpajanie wartości?

Kto jest winny takiego stanu rzeczy?

Może zamiast szukać winnych i uprawiać nagonkę na studentów ("idioci"), prowadzących ("beton") lub system ("dziewiętnastowieczny") po prostu powinniśmy zacząć działać? Po pierwsze: zrezygnować z testomanii...

Thieme Dissector

Wydawnictwo Thieme wprowadza do swojej oferty nowy typ przewodnika do ćwiczeń. To bazujący na atlasie anatomii Prometeusz kurs on-line pomagający w wykonywaniu sekcji na zajęciach z anatomii.




Znakomite ryciny anatomiczne, schematy i tabele znane z drukowanej lub internetowej (WinkingSkull.com) wersji atlasu zostały dodatkowo wzbogacone o filmy wideo.



Zawartość kursu może być dowolnie edytowana przez prowadzących - mogą umieszczać własne porady, zmieniać kolejność poszczególnych działów czy nawet projektować układ graficzny. Studenci zaś bardzo szybko mogą wygenerować zindywidualizowany plik pdf, a następnie wydrukować go lub przeglądać na urządzeniach mobilnych. W wersji on-line umożliwia także dodawanie własnych notatek.


Wydawca nie podał jeszcze ceny tego przewodnika do ćwiczeń, ale umożliwia rejestrację wersji testowej: http://www.thieme.com/dissector/ 

Efektywne nauczanie

Już niedługo, co bardziej postępowe uczelnie, zapytają swoich studentów o opinie na temat wykładowców. Ocenie podlegać będą różne aspekty takie jak posiadana wiedza, umiejętność jej przekazywania, czy nawet "surowość" prowadzącego...
Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na jedno z kryteriów oceny, które często pomijane jest w ankietach i rankigach, a które osobiście uznaję za najważniejsze. To efektywność nauczania.

Autor: krzakptak/www.flickr.com


Trzy typy nauczycieli akademickich
Obserwując pracę różnych prowadzących można zauważyć można trzy dominujące grupy wykładowców.

Prowadzący 1.
Sam o swojej pracy mówi: "Co miałem powiedzieć - powiedziałem. Teraz powinni to umieć. Nie obchodzi mnie czy się tego nauczą czy nie - ja swoje zrobiłem". Jego program nauczania jest skonstruowany na zasadzie listy punktów, które raz wygłoszone uznaje za  "zrobione".
Taki prowadzący skupia się na porównywaniu cech studentów. Często ocenia: "to jest dobry student, a to zły". Ma swoich "pupilków" i takich, których nienawidzi. Uważa, że jego odpowiedzialnością jest wyłącznie powiedzenie tego, co należy. Według niego zadaniem studenta jest uczestniczenie w wykładach, robienie notatek, czytanie odpowiedniej literatury, przygotowywanie się na zajęcia.


Dla tego prowadzącego egzamin jest narzędziem do selektywnego oddzielania "złych od dobrych". Tu podstawowym narzędziem selekcji jest liczba punktów i sprawiedliwe (według niego) oddzielenie 59% jako niezaliczenie i 60% jako zaliczenie. Przyczyną niezdania egzaminu, według Prowadzącego 1, jest to, że student nie uczył się. Kogo to wina? Jego, studenta... to takie oczywiste - prawda?

Warto zauważyć, że taki sposób pojmowania nauczania jest bardzo popularny na całym świecie. Wystarczy popatrzeć na konstrukcję kursów oraz wygląd miejsc "do nauczania" - przystosowanych do podającej roli prowadzącego.


Prowadzący 2.
Sam o swojej pracy mówi: "Ale zrobiłem dzisiaj show... ". W czasie zajęć na twarzach studentów widać było zachwyt, większość była zaangażowana w podążanie za wykładowcą. Ale nie za tym CO prezentuje, lecz za tym JAK to robi.

Dla tego wykładowcy wszystko jest podporządkowane "wyjściu na scenę". Idealne slajdy, filmy, animacje... Każdy ruch, wygląd, spojrzenia a nawet dowcipy: wszystko jest starannie zaplanowane. 
Odpowiedzialnością studenta jest podziwianie prowadzącego. Współuczestnictwo w jego pokazie. Dobrze zrobione show jest satysfakcjonujące dla obu stron: prowadzący w ekstazie zadowolenia myśli już o następnych zajęciach, a studenci z niecierpliwością oczekują kolejnego spotkania. To taka dobra rozrywka...

Tu mogę się przyznać, że bardzo odpowiada mi ta koncepcja nauczania. Choć właściwiej: odpowiadała...

Prowadzący 3.
Sam o swojej pracy mówi: "Widzę, że wszyscy w grupie zrozumieli to zagadnienie".  Taki prowadzący skupia się na efektach pracy studentów. Ważne dla niego jest to, czego realnie nauczyli się w czasie zajęć studenci, a nie to "co muszę im powiedzieć". Nie ma tu miejsca na proste przekazywanie wiedzy. Nauczanie następuje "tu i teraz", ale nie skupia się wyłącznie na wiadomościach. Stosuje przede wszystkim aktywne metody nauczania i rozumie, że nie jest jedynym źródłem informacji. Aktywne to takie, w których ciężar pracy jest przeniesiony na odbiorcę.


Oczywiście posiada także cechy charakterystyczne dla niższych poziomów, jak systematyczne przekazywanie wiedzy czy umiejętność zainteresowania przedmiotem, ale te elementy nie są dla niego celem, a jedynie środkami do osiągnięcia celu.


Znam wielu nauczycieli akademickich trzeciego poziomu. Jednak często problemem jest podmiotowe traktowanie studenta.

Efektywność pracy
W badaniach okazało się, że nauczyciele poziomu 1 i 2 osiągają bardzo podobną efektywność nauczania. Różnica pomiędzy nimi jest taka, że tych pierwszych generalnie studenci nie lubią, a ci drudzy uznawani są za "dobrych wykładowców".  Trzecia kategoria, to nauczyciele najbardziej efektywni. Dla nich nie "intencja nauczania" (program, zagadnienia) jest najważniejsza, ale wynik nauczania. Najważniejsze jest to, co osiągnęli studenci.

*****
Wypełniając ankietę warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, co się udało nauczyć podczas zajęć, a nie wyłącznie na osobowość prowadzącego i ogólną atmosferę. Podstawowe pytanie powinno brzmieć: Czy zajęcia były efektywne?

Anatronica - Atlas 3D

W sieci pojawia się coraz więcej darmowych, trójwymiarowych atlasów anatomii człowieka. Klasyczny już (i ciągle najlepszy) Visible Body oraz Biodigital Human mają konkurenta na stronie www.anatronica.com



Po pobraniu i zainstalowaniu dodatku Web Unity Player cieszyć się możemy bezpłatnym, łatwym w obsłudze atlasem.


Atlas otwiera się w przeglądarce peceta, Maca oraz jest dostępny na urządzenia z Androidem.

Pełny opis wymagań oraz spis treści dostępny na stronie:

Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to wersja we wczesnym stadium rozwoju. Nie wyświetlają się jeszcze realistyczne tekstury, mięśnie nie mają ścięgien i całość wygląda bardzo "modelowo". Warto jednak obserwować, w jakim kierunku będzie się rozwijał ten atlas.

Mięśnie przedramienia - model czynnościowy

Mięśnie przedramienia: nazwy, topografia, unerwienie, unaczynienie i ruchy.  Początkowo wielu osobom temat ten sprawia wiele kłopotów. Dodatkowo część osób zadaje sobie pytanie: po co uczyć się (wkuwać) przyczepów mięśniowych? Odpowiem tak: po to, żeby zrozumieć działanie mięśni.


Uczyć się można "na pamięć" z tabeli lub przy pomocy ciekawego modelu:


Płaskorzeźbiony model kończyny górnej ma stronę dłoniową i grzbietową. Na kościach znajdują się otwory reprezentujące przyczepy mięśniowe, natomiast różnokolorowe "kabelki" są odpowiednikami mięśni. Zadanie polega na odpowiednim połączeniu mięśni z ich przyczepami przy zachowaniu kolejności warstw mięśniowych.



 Tak skonstruowane puzzle wydają się ciekawym sposobem na uczenie się przyczepów, szczególnie dla "dotykaczy". I jeszcze jedno: wydaje się, że domowe wykonanie takiego modelu nie jest wielkim wyzwaniem...

Łatwe i trudne pytania anatomiczne

Drobnymi krokami, nieuchronnie zbliża się czas sesji. Ze strony studentów powoli zaczyna padać pytanie "co będzie na egzaminie?".  Dzisiaj chciałbym spróbować odpowiedzieć na to pytanie. Osoby piszące pytania egzaminacyjne różnią się wymaganiami, jednak istnieją pewne generalne przesłanki, którymi się kierują podczas ich pisania.

Pytania łatwe - pytania trudne

Pytania można sklasyfikować na podstawie ich trudności na łatwe/średnie/trudne. Ale czy da się jednoznacznie stwierdzić, które są łatwe, a które trudne? Oczywiście, nie jest to jednoznaczne, ale z pomocą może przyjść "anatomiczna mapa myśli". Generalnie - im więcej węzłów musimy rozwinąć tym pytanie jest trudniejsze.

I tak pytanie: "Wymień kości tworzące obręcz kończyny górnej" jest łatwiejsze od pytania: "Wymień struktury anatomiczne znajdujące się na końcu mostkowym obojczyka".

Uczyć się można według dwóch zasad: od ogółu do szczegółu (zasada dedukcyjna) lub od szczegółu do ogółu (zasada indukcyjna). Moja znajoma mawiała: "Nie da się zbudować wieżyczek bez solidnych fundamentów". To przykład rozumowania dedukcyjnego. W przypadku anatomii sprawdza się dedukcja, a mapa myśli jest graficznym odwzorowaniem rozumowania dedukcyjnego.

Warto stworzyć swoją własną mapę na podstawie ćwiczeń, wykładów i podręcznika. W zależności od przyjętego podejścia do nauczania anatomii (systemowe lub topograficzne) mapy będą wyglądały inaczej.


Identyfikacja - czynność - topografia - aplikacja

Drugim kryterium jest gradacja pytań na podstawie obszarów zainteresowań. Anatomia opisowa pytać będzie przede wszystkim o identyfikację  i topografię, anatomia kliniczna skupia się na aplikacji, anatomia czynnościowa skupia się na pytaniach dotyczących funkcji struktur anatomicznych.

Na przykładzie splotu ramiennego można zadać pytania z tych trzech obszarów. 
- identyfikacja: "Podaj nazwę zaznaczonej struktury"
- czynność: "Wymień mięśnie zaopatrywane przez zaznaczoną gałąź krótką splotu ramiennego"
- topografia: "Wymień gałęzie krótkie odchodzące z części nadobojczykowej splotu ramiennego"
- aplikacja: "Pacjent ma trudności z trzymaniem przedmiotów, np. łyżki, igły w ręce. Odnotowano również zaburzenia czucia na dłoniowej stronie 3 pierwszych palców. Dodatkowo odnotowano zaburzenia czucia na przedniej stronie przedramienia. Podaj najbardziej prawdopodobne miejsce kompresji nerwu".


Można się też pokusić o wartościowanie pytań. Pytania dotyczące rozpoznania struktury (identyfikacja) uznaje się za mniej wartościowe od pytań o funkcje danej struktury (czynność), a te ostatnie uznaje się za mniej wartościowe od pytań dotyczących praktycznego zastosowania wiedzy (aplikacja). Tradycyjnie, anatomii topograficznej uczy się przede wszystkim na wydziałach lekarskich.


Klasyfikacja pytań

Aby w pełni zrozumieć jakie pytania mogą pojawić się na egzaminie warto spojrzeć na tabelę:

Trudne
Średnie
Łatwe
Identyfikacja
Czynność
Topografia
Aplikacja



Jej analiza w powiązaniu z analizą pytań z poprzednich lat może pomóc w przewidzeniu TYPU pytań pojawiających się na egzaminie. Egzaminy praktyczne (popularne szpilki) skupiają się wyłącznie na identyfikacji, natomiast egzamin pisemny (ustny) obejmuje już wszystkie cztery kategorie.

Istnieje jeszcze jedna kategoria pytań: przez niektórych prowadzących nazywana "na myślenie", a przez studentów "podchwytliwe" (bardziej dosadnie "wredne" lub "chamskie"). Pomijam je całkowicie w tym opisie, gdyż uważam, że w egzaminowaniu nie chodzi o udowodnienie niewiedzy osoby studiującej (podwyższenie ego złośliwego wykładowcy?), a rzetelne sprawdzenie poziomu nabytej wiedzy.

Trójkąt udowy

Na Youtube znalazłem ciekawy zestaw filmów anatomicznych. Czysta anatomia opisowa bez jakiegokolwiek zacięcia klinicznego.
Pierwsza część filmów zawiera uproszczony, animowany schemat omawianego zagadnienia. Część druga to już prezentacja preparatu.
Jedynym problem może okazać się to, że filmy są po... czesku. Ale wszystkie struktury anatomiczne nazywane są po łacinie  (z pięknym akcentem).



Wydaje mi się, że instruktażowe filmiki w języku polskim mogłyby okazać się ciekawą pomocą dydaktyczną.

A może taka metoda jest już gdzieś stosowana w dydaktyce anatomii?

Laboratorium anatomiczne

Jeszcze kilka lat temu przestrzeń, w której studenci poznawali tajniki anatomii człowieka Anglicy nazywali Dissection Room lub Prosection Room. Obecnie panuje moda na nazywanie tych miejsc Anatomy Laboratory. Różnica z pozoru niewielka - można powiedzieć, że to tylko inna nazwa. W rzeczywistości sens określenia "laboratorium anatomiczne" jest głębszy, gdyż nazwa oddaje sposób myślenia o nauczaniu/studiowaniu anatomii.

Dissection versus Prosection

Klasyczne podejście do nauczania anatomii polegało na wykonywaniu sekcji zwłok - niejednokrotnie publicznych. W tym miejscu, jako przewodnik po Trójmieście, koniecznie muszę wspomnieć Joahima Oelhafa, który wykonał pierwszą publiczną demonstrację anatomiczną w Polsce. Jednym ze sposobów nauczania anatomii jest właśnie przeprowadzanie sekcji zwłok. Warstwa po warstwie adepci poznają budowę ciała człowieka, czyli wykonują dissection

Inną metodą jest dostarczenie studentom gotowych preparatów anatomicznych nazwanych prosections, wykonanych przez doświadczonych preparatorów i skupiające się na określonym zagadnieniu (np. żyły powierzchowne kończyny górnej, zawartość śródpiersia tylnego, dół podkolanowy...). Do objaśniania preparatów anatomicznych zatrudniani są specjalni demonstratorzy anatomiczni. Zazwyczaj są nimi młodzi lekarze, którzy chcą sami podszkolić się w anatomii człowieka, szerzej spojrzeć na zagadnienia na które nie mieli czasu w trakcie studiów.

Tak więc, odpowiednio, salę w której przeprowadza się sekcję nazywało się Dissection Room, a salę w której demonstrowano preparaty anatomiczne Prossection Room.

Dlaczego laboratorium?
Można też stworzyć przestrzeń do STUDIOWANIA anatomii (warto zwrócić uwagę, że nie jest to przestrzeń do NAUCZANIA, ale przestrzeń wykorzystywana przez użytkowników docelowych, którymi są studenci). Obecnie modne są pomieszczenia o tzw. planie otwartym, w którym równocześnie przebywać może kilkadziesiąt osób. W zależności od stopnia zaawansowania oraz typu kursu studenci używają używają albo gotowych preparatów albo sami wykonują sekcję.

Otwarta przestrzeń laboratorium anatomicznego
Fot. American Association of Anatomists


Oprócz tradycyjnych białych tablic pomieszczenie naszpikowane jest elektroniką. Przede wszystkim są to ekrany, na których demonstrator może wyświetlić obraz z kamery ze zbliżeniami niewielkich struktur anatomicznych lub materiały dodatkowe w postaci animacji, ryciny anatomicznej czy procedury medycznej. 

Ekran z materiałami dodatkowymi
Fot. American Association of Anatomists

Wiadomo, jak po pracy może wyglądać atlas, w ferworze walki położony na stole... Aby zapobiegać takim przypadkom w laboratorium anatomicznym zamontować można ekrany dotykowe, ze specjalną szklaną osłoną umożliwiającą łatwe i szybkie zmywanie. Monitor zamontowany na ruchomym ramieniu, zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie stołu jest łatwo dostępny dla użytkowników.

Ekrany dotykowe służą jako podręczny atlas
Fot. American Association of Anatomists

Oczywiście to gadżety nie gwarantujące sukcesu w studiowaniu, a jedynie pomagające w łatwiejszym przyswajaniu materiału. Prawdziwą pomocą jest to, że laboratorium działa na innych zasadach niż klasyczne prosektoria. Przede wszystkim jest otwarte dla użytkowników. W świecie elektronicznych legitymacji oraz kamer przemysłowych nie jest to wielkim wyzwaniem.
W takim miejscu można wszystkiego dotykać, oglądać, znaleźć dodatkowe informacje, spotkać się z innymi "towarzyszami niedoli" i wymieniać z nimi informacje. Można także "zagaić" dyżurnego demonstratora i uzyskać odpowiedź na trudniejsze zagadnienia.
Poruszanie się po laboratorium we własnym czasie i we własnym tempie wcale nie musi być chaotyczne. Jeżeli student preferuje bardziej podające metody studiowania może skorzystać z drukowanego "przewodnika" po danym zagadnieniu. Jest on skonstruowany w następujący sposób:
  1. Opis przypadku klinicznego. Tu polecenie: Na ekranie dotykowym obejrzyj film - wywiad z pacjentem. Drugi film pokazuje przebieg procedury i zawiera animację jednoznacznie wyjaśniającą o co chodzi. Kolejne polecenie: Używając mikroskopu zanalizuj preparaty histologiczne - łącznik do innych przedmiotów.
  2. Anatomiczne podłoże przypadku klinicznego: Użyj dostępnych modeli oraz preparatów (prosections) do przestudiowania przebiegu naczyń, nerwów czy przyczepów mięśniowych.
  3. Obrazowanie: zdjęcia rentgenowskie, skany TK
  4. Patologia: fotografie pacjentów, preparaty patologiczne w formalinie
  5. Wykonaj zadania: na ekranach pytania dotyczące identyfikacji, czynności i klinicznego zastosowania zdobytej wiedzy.
  6. Mikroszpilki: kilka szpilek wbitych w taki sam sposób jak na egzaminie. 
Idea laboratorium polega na jego otwartości. To PRZESTRZEŃ DO STUDIOWANIA. Brzmi futurystycznie? Być może. Ale jest jak najbardziej realne.

Więcej zdjeć: http://www.anatomy.org/content/gross-anatomy-laboratory-design

Prezi - dynamiczne prezentacje


Power Point (PP) jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych programów do tworzenia prezentacji. Większość prezentacji na Anatomicznym powstało właśnie w tym programie. Ale ma pewne ograniczenia - przede wszystkim jest bardzo statyczny, a nieumiejętne wykorzystywanie list spowodowało, że prezentacje PP uznawane są za nudne. Odpowiedzią na statyczne prezentacje PP jest sieciowa aplikacja Prezi.


O tym, czym jest Prezi i jak go używać zobaczyć można w filmiku wprowadzającym (ang.)


Najbardziej podoba mi się możliwość hierarchizowania wiadomości. Najważniejsze z nich są widoczne na pierwszy rzut oka, a bardziej szczegółowe są ukryte. Pozwala to dostrzec, co jest ogółem a co mniej istotnym szczegółem. Nie da się tego łatwo osiągnąć w linearnych prezentacjach PP.

Możemy także prowadzić prezentacje nielinearne. W zależności od tego jak toczy się dyskusja w sali omawiamy poszczególne elementy zgodnie z oczekiwaniami uczestników, a nie według sztywnego szkieletu.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że prezentacje niezwykle łatwo się publikuje. tu przykład podesłany przez Miłosza:


Mięśnie na iPadzie

Ostatnio przyglądaliśmy się gadżeciarskiemu szkieletowi – teraz pora na mięśnie. Ta sama firma 3D4 Medical przygotowała także program do nauki układu mięśniowego.
Wirtualnym, w pełni trójwymiarowym modelem można swobodnie manewrować. Po kliknięciu na określony mięsień pojawia się  jego nazwa i krótki opis. W praktyce wygląda to tak:






No tak, wiemy jak się dany mięsień nazywa. Teraz chcemy się dowiedzieć, jaka jest jego czynność. O tym możemy się dowiedzieć z programu iMuscle:





Jak widać przeciętny użytkownik siłowni ma dostęp do oprogramowania, o którym w edukacji można pomarzyć…

Primal Pictures - Anatomy and Physiology

Można śmiało powiedzieć, że firma Primal jest klasykiem na rynku komputerowych aplikacji służących uczeniu/nauczaniu anatomii. Sztandarowym produktem jest atlas trówymiarowy anatomii Primal Picture, dostępny na stronie www.anatomy.tv. Trzeba dodać - dostępny za opłatą.




Ciało możemy poznawać z różych punktów widzenia. I tak mamy anatomię topograficzną, podział według układów narządów, czy bardziej specjalistyczne pozycje: anatomia dla stomatologów czy chirurgów. Jest także obszerny dział dla fizjoterapeutów i sportowców.
Trójwymiarowe ciało, którym w miarę swobodnie możemy manipulować, jest odzwierciedleniem ciała człowieka, a nie modelu anatomicznego. Każda ze struktur jest precyzyjnie opisana. Pakiet zawiera również kolekcję filmów, rycin oraz animacji.

Klasyczność programu ma swoje odzwierciedlenie w trochę "ciężkiej" i wychodzącej z mody grafice oraz problemach ze sterowaniem modelami. Widać jednak, że firma pracuje nad unowocześnieniem programu oferując moduł 3D Real-time Viewers.

Jak to działa można przekonać się użwając tej DEMONSTARCJI.

Nowością jest pakiet przeznaczony do nauki fizjologii, a dostępny na stronie: http://www.primalonlinelearning.com/default.aspx

Tam także można zobaczyć film promujący ten produkt.

Dostęp do bazy w polskich bibliotekach (lista z pewnością niepełna):

Układ moczowy: warto wiedzieć, warto zrobić

Moja przygoda z edukacją rozpoczęła się od układu moczowego. Może bardziej poprawnie - przygoda z dydaktyką. A to dlatego, że pierwszą lekcją, którą prowadziłem w liceum był właśnie układ moczowy. Trudna sprawa...
Ale koniec wspomnień (traumatycznych) - czas na zadania dotyczące układu moczowego.


POZIOM: 1.






Warto umieć:

A. Układ moczowy
  1. Scharakteryzować czynności układu moczowego
  2. Rozpoznawać poszczególne struktury układu moczowego na schematach, modelach
  3. Porównać budowę układu moczowego żeńskiego i męskiego
  4. Opisać proces mikcji oraz wyjaśnić w jaki sposób jest kontrolowany
B. Nerki
  1. Opisać położenie nerek 
  2. Opisać strukturę makroskopową nerki
  3. Powiązać strukturę makroskopową nerki z jej strukturą mikroskopową oraz funkcjami.
  4. Zilustrować drogę krwi przez nerkę
  5. Zilustrować lokalizację pól bólu przeniesionego z nerki oraz wyjaśnić mechanizm ich powstawania
  6. Wyjaśnić proces powstawania kamieni nerkowych oraz ich wpływ na funkcjonowanie nerek
C. Moczowody
  1. Opisać budowę mikroskopową moczowodu
  2. Zlokalizować naturalne zwężenia moczowodu
D. Pęcherz moczowy
  1. Porównać położenie pęcherza moczowego u mężczyzny i kobiety
  2. Rozpoznawać części anatomiczne pęcherza moczowego
  3. Opisać budowę histologiczną ściany pęcherza
  4. Wyjaśnić pochodzenie i pierwotną funkcję więzadła pępkowego pośrodkowego
E. Cewka moczowa
  1. Wyjaśnić pochodzenie nazw poszczególnych części cewki moczowej męskiej
  2. Porównać przebieg i ujścia cewki moczowej żeńskiej i męskiej

Warto zrobić:

Ćwiczenia z angielskiego

anatomia nerki (ang.)
Na rycinie widoczna jest nerka kidney lewa - rozpoznać to można po wzajemnym położeniu moczowodu i naczyń krwionośnych zaopatrujących nerkę. Patrząc od przodu najbardziej powierzchownie leży żyła nerkowa renal vein, za nią tętnica nerkowa renal artery, a najbardziej z tyłu moczowód ureter. Tu sytuacja jest odwrotna, więc wnioskuję,  że jest to widok od tyłu ;).
Fasolowatego kształtu nerka pokryta jest powięzią nerkową renal capsule. Wyróżnia się jaśniejszą korę renal cortex i ciemniejszy rdzeń renal medulla. Warto zauważyć,  że rdzeń tworzą trójkątne na przekroju piramidy nerkowe renal pyramids. Jaśniejsze słupy nerkowe renal columns między nimi zalicza się również do kory nerki. Na szczycie piramidy zlokalizowane są ujścia kanalików końcowych i tworzą tzw. brodawkę nerkową renal papilla. Stąd mocz trafia do kielicha mniejszego minor calyx, następnie do kielicha większego major calyx i do miedniczki nerkowej renal pelvis. Ta ostatnia bez wyraźnej granicy przechodzi w moczowód ureter.

anatomia układu moczowego (ang.)
Układ moczowy tworzą parzyste nerki kidneys oraz moczowody ureters uchodzące do nieparzystego pęcherza moczowego urinary bladder. Mocz wydalany jest z pęcherza poprzez cewkę moczową urethra. Proste!
Warto zwrócić uwagę na położenie nerek względem aorty aorta oraz żyły głównej dolnej inferior vena cava.

Własny atlas
Jako fan starodawnych rycin anatomicznych przygotowałem również i na tę okazję atlas do własnego pokolorowania i oznaczenia.








Jeżeli powyżej nic się nie wyświetla, to warto skorzystać z poniższego linka:
Atlas - układ moczowy

Położenie nerek
Tego zadania nie da się zrobić samodzielnie! Po prostu trudno rysować sobie na plecach i podziwiać to, co powstało... Ale do rzeczy: zadanie polega na wyznaczeniu najbardziej prawdopodobnej lokalizacji nerki prawej i nerki lewej. Używając farb do twarzy (takich dziecięcych), pisaka do białych tablic lub kredki do powiek wyznacza się na plecach wolontariusza położenie wyrostków kolczystych 11 i 12 kręgu piersiowego. To ułatwi zlokalizowanie żebra 11 i 12. Warto też zaznaczyć obustronnie grzebień biodrowy.

Więcej informacji na rycinach z kolekcji University of Minnesota:

http://msjensen.cehd.umn.edu/webanatomy_archive/Images/Urinary/default.htm


Myślę, że większość z Was będzie zdziwiona, jak wysoko położone są nerki!


Modele anatomiczne
Niewielka kolekcja zdjęć modeli anatomicznych dostępna jest na fanpejdżu bloga Anatomiczny

Układ moczowy - repozytorium plastików


Cynaderki
Kiedy już teoretycznie opanujemy materiał dotyczący nerek warto zaopatrzyć się w... świńskie nereczki u rzeźnika (najbliższego). To jedna z najlepszych pomocy dydaktycznych. Warto przyjrzeć się powięzi nerkowej, naczyniom krwionośnym, miedniczce nerkowej i moczowodowi. Można spróbować oddzielić tę powięź od kory nerki. Można spróbować oszacować, czy nerka jest prawa czy lewa. Jedną nerkę warto przekroić w płaszczyźnie czołowej, a drugą w płaszczyźnie poprzecznej i spróbować się dopatrzeć kory i rdzenia.
Koszt tego zadania to ok. 2zł.

Zajęcia dodatkowe

Zajęcia na życzenie? Czemu nie! Od tego są studia, aby eksplorować i drążyć ciekawe tematy, a nie tylko pochłaniać wiedzę.

Jak to wygląda?
Zajęcia można podzielić na dwie kategorie: zajęcia "programowe" lub zajęcia "dodatkowe".

1. Zajęcia programowe, czyli zajęcia niezbędne do "przerobienia" (lecz również dobrowolne!), będące esencją danego kursu
2. Zajęcia dodatkowe, czyli zajęcia wynikające potrzeb zgłoszonych przez studentów lub wyłącznie z mojej pomysłowości.

Mamy problem!
Załóżmy sytuację, że 10 studentów podpisało się pod mailową prośbą o wyjaśnienie pewnych problemów. W takiej sytuacji mogę zarezerwować salę, przygotować wszystkie niezbędne materiały oraz zaproponować czas, który wszystkim pasuje i... umawiamy się na spotkanie.

Spotykamy się, wyjaśniamy sobie problemy i... wszyscy są szczęśliwi. Studenci, bo mogli skonsultować swoje problemy oraz ja, bo im pomogłem oraz dodatkowo wlicza się to w moje nadgodziny.

Zobaczcie, jakie to ciekawe...
Jest taki zakres wiedzy czy umiejętności, który nie jest obowiązkowy dla danego kursu, ale jest ciekawy. Ciekawy dla prowadzącego i może być potencjalnie ciekawy dla studentów.

Ogłaszam więc w Internecie, że organizuję takie a takie zajęcia. W opisie przedstawiam cel zajęć oraz potencjalne zyski z tego rodzaju wiadomości. Chętni, używając systemu komputerowego, zapisują się na zajęcia, które odbędą się jedynie wówczas, kiedy zgłosi się min. 10 osób (na tydzień przed ich rozpoczęciem). Oczywiście mogę również określić maksymalną liczbę uczestników danych zajęć - np. 15. Jeżeli zgłosi się więcej osób, to automatycznie wpisywani są oni na listę rezerwową. Duże zainteresowanie może być podstawą do powtórzenia danych zajęć. I znowu wilk syty i owca cała!

Oceń mnie!
Tak, tak... świat stanął na głowie i oceny za zajęcia są wystawiane prowadzącemu! Jest to ocena opisowa: podobało mi się, bo...,
nie podobało mi się, bo...
Mam zupełnie neutralny stosunek do zajęć.

Na podstawie tej informacji zwrotnej mogę poprawiać dane zajęcia w przyszłości. A potencjalni studenci mogą sprawdzić, czy warto zapisać się na dane zajęcia.
Nie ma co myśleć, że studenci wybierają tylko tych "dobrotliwych" prowadzących. Wcale nie! Wybierają tych, którzy mogą przekazać im wartościową wiedzę i umiejętności, nawet jeżeli zajęcia te są trudne (ale nie niezrozumiałe!). W końcu studia to inwestycja, za którą się płaci (niemałe) pieniądze.


Korzyści dla uczelni
Z tych zajęć czerpie korzyści i trzecia strona - uczelnia. Bo zadowolony pracownik + zadowolony student są podstawą dobrej uczelni.

Ilustracje anatomiczne

Jednym ze skuteczniejszych sposobów uczenia się anatomii jest własnoręczne podpisywanie ilustracji. Szczególnie przydatne jest to dla osób, które określam jako "Dotykacze".



Dla nich również przydatne jest własnoręczne kolorowanie rycin. Dlatego ciekawą propozycją wydaje się kolekcja rycin do kolorowanie przygotowana przez pracowników University of Minnesota

http://msjensen.cehd.umn.edu/imagebank/

Licencja pozwala również na bezpłatne wykorzystywanie rycin do celów edukacyjnych.

Poziom: 1